Masz cellulit? Czas się go pozbyć!

Cellulit.... Na samą myśl można się poirytować. Uwielbiam pomarańcze, natomiast na mojej skórze - tak głównie na udach - nie wyrażam zgody na jej powstanie.

Od każdego dietetyka czy instruktora fitness usłyszymy jedno zgodne zdanie :
"Aby pozbyć się cellulitu ważne jest nie tylko smarowanie ale też dieta oraz ruch."

Nie mam zamiaru tego podważać. Ruch i ćwiczenia są naprawdę bardzo ważne w życiu i każdy powinien w miarę swoich możliwości je wykonywać. Ale smarowanie też daje super rezultaty. Kosmetyki bardzo wspomagają wykurzenie cellulitu. Osobiście nie ćwiczę, bo na razie nie mam na to czasu. Mój słodki synek narazie pełni rolę mojego osobistego trenera 😉 ale dzięki moim kosmetykom pozbyłam się tego uporczywego upiora w zadowalająco dużym stopniu.

To wszystko dzięki regularnemu:

  • Peelingowi 
  • Balsamów
  • Maskom na ciało 
W następnym poście dam kilka przepisów ale teraz podpowiem co można wykorzystać. Inaczej mówiąc co ja wykorzystuje 😉

W temacie substancji ścierającej w peelingu to obowiązkowo kawa. Mieszam ja zawsze z solą (osobiście używam z morza martwego). Cellulit potrzebuje mocnego rozbicia 😉

Jeżeli chodzi o olej to bezcenny jest makadamia. Dodaję go wszędzie i sobie jego nie żałuję. Moim zdaniem jest najlepszy w tej nierównej walce.

Do balsamów dodaję także ekstrakty. Nie zawsze dodaję te same. Mam ich sporo i mogę sobie co balsam to podmieniać inne. Ale korzystam z następujących:
- ekstrakt z gotu kola
- ekstrakt z alg
- ekstrakt z bluszczu (uwaga mój nie jest zbyt super naturalny. W trakcie używania dopiero przeczytałam że zawiera parabeny. Ale będę szukać jakiegoś naturalnego)
- ekstrakt z guarany
- ekstrakt z ruszczyku
- ekstrakt z kawy

Jeżeli chodzi o masło do balsamu to w większości jest to kakaowe ale korzystam również z shea. Oczywiście nierafinowane 😉

W maskach bardzo często korzystam z dobroci alg, glinki zielonej oraz zeolitu.

Zapewne wiele osób zdaje sobie sprawę, że olejki eteryczne nie tylko pięknie pachną 🤣 mają też wiele bardzo ważnych właściwości. Do walki z cellulitem używam:
- grejpfrutowego
- cytrynowego
- cedrowego
- lemongrasowego
- jałowcowego


Efekty nie są widoczne po tygodniu czy po dwóch. Ale stosując to regularnie na pewno zobaczycie efekty 😉 i od następnego postu rzucę kilka fajnych przepisów


Komentarze

  1. Ciekawy artykuł. Czekam na przepisy z chęcią kilka wypróbuje w rodzinie znajdzie się ktoś potrzebujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że któryś z przepisów się spodobał 😉

      Usuń
  2. Warto też wspomagać się od wewnątrz :) Mi pomaga nawet głupi napar z pokrzywy :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się smaruje, peelinguje i nawadniam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A najlepiej wszystko stosować plus dieta :-) A właściwie zmiana nawyków żywieniowych :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas najwyższy! Może się uda ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Cellulit ciężki temat... może teraz się uda :P

    https://dziennikarskiwarsztat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbawienny wpis. Staje do walki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Właścicielki bardzo suchej skóry go pokochaja!

Balsam do demakijażu

2 krok w walce z cellulitem - balsam