Kolejna maseczka z naparem z rozmarynu

Dzisiaj znowu nawiązuję do mojego wpisu o rozmarynie i polecam drugą maseczkę z jego naparu. Muszę przyznać, że ta jest moim faworytem 😊 a to z powodu.... miodu.

Moja buzia bardzo sie z nim lubi. Ma działanie rozjaśniające, wygładzające, łagodzące, regenerujące oraz bakteriobójcze.  Jest czymś upragnionym dla naszej buzi i naprawdę warto dodawać go do maseczek. Założę się, że po tej odrobinie domowego spa również przypadnie wam do gustu 😊

Kolejnym elementem jest glinka czerwona. Lekko oczyszcza, zapobiega pękaniu naczynek i wygładza skóre. Jej zadaniem jest również nadanie świeżości cerze i rozjaśnienie czerwonych plam.

W moim poście na temat rozmarynu nadmieniłam, że połączenie kwasu rozmarynowego oraz kwasu ursulowego wzmocni ich właściwości. Dlatego moim następnym składnikiem będzie koci pazur. A właściwie to ekstrakt z niego 😉

No to jedziemy z tą maseczką. Tradycyjnie używam plastikowych miarek 5ml

Przepis:
1. Miód 1 łyżeczka
2. Glinka czerwona 2 miarki
3. Napar z rozmarynu 1 miarka
4. Ekstrakt z kociego pazura 0,5 g
5. Kilka kropel soku z cytryny.

 Mieszamy i nakładamy na buzię. Trzymam około 10 minut. Początkowo może się wydawać, że się to nigdy nie zmiesza ale nic bardziej mylnego. Konsystencja jest trochę płynna ale po nałożeniu wychodzi natura klejącego się miodu 😉 osobiście nakładam sobie delikatną jedną wartstwe a zaraz potem doprawiam drugą.  Jeżeli nie chcecie cytryny nie musicie dodawać. Robiłam i z nią i bez a efekty były zadowalające. Buzia jest naprawdę gładziutka, czysta i zmatowiona.

Tak więc powtarzam to jest mój rozmarynowy faworyt 😊 a wam udało się zrobić obie? Która bardziej wam przypadła do gustu?




   Zapraszam na mój Funpage. Na instagramie znajdziecie mnie pod kurzawa.sandra
   Miłego alchemizowania 😃

Komentarze

  1. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju maseczki, zrobię sobie, a jakże...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, w naszym składzie podróżniczym padło na mnie. Jedyna kobieta, więc przeglądam blogi w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań. Maseczki lubię, moje chłopaki głupio się pod nosem uśmiechają, ale mam to gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech sie smieja. Ale pewnie kazdy lubi jak buzia kobiety jest piekna i gladka 😉

      Usuń
  3. Rozmaryn do maseczki, ciekawe zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozmarynu jeszcze nie wykorzystywałam w maseczkach 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. miód to uwielbiam jeść, jakoś nigdy nie myślałam, żeby wykorzystać go jako jeden ze składników do maseczki. Ogólem nigdy nie testowałam naturalnych maseczek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachecam do jego testowania. Moja buzia uwielbia miod. Moj zoladek rowniez 😉

      Usuń
  6. Bardzo inspirujący post. Zachęca do wypróbowania jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Działanie rozjaśniające i wygładzające, to mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze do kosmetyki nie stosowałam rozmarynu, ale może warto zacząć?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam czerwonej glinki, ale chyba się w nią zaopatrzę. Szukam czegoś dobrego na rozjaśnienie przebarwień i blizn po trądziku. Przepis zapisuję i na pewno niedługo przetestuję :)
    MÓJ KANAŁ NA YT-KLIK
    NOWY POST-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Czerwoną glinkę uwielbiam, ale rozmarynu jeszcze nie stosowałam w pielęgnacji, a słyszałam o nim wiele dobrego. Chyba pora spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dotychczas korzystałam tylko z gotowych, kupnych maseczek, może czas najwyższy zrobić jakąś samodzielnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to nie jest ani ciezkie ani skomplikowane 😊

      Usuń
  12. Ja uwielbiam wszelkie maseczki na twarz i ciało, ale z powodu zaawansowanego lenistwa kosmetycznego używam tylko tych gotowych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rany, czytam ekstrakt z kociego pazura i myślę sobie WTF? dobrze, że to roślinka hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha😂😂 ale moj maz tez.. patrzy czyta co... masz ekstrakt z kociego pazura...? Ale to z takiego zwyklego pazura od kota???

      Usuń
  14. Bardzo lubię rozmaryn i dotychczas stosowałam go w postaci naturalnego olejku eterycznego w pielęgnacji skóry głowy żeby poprawić gęstość włosów i w sumie fajnie się sprawdził - do tego ten cudowny zapach <3 Glinki to moja maseczkowa miłość, więc na pewno wypróbuję tego przepisu bo zależy mi na zmatowieniu cery ;)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachecam 😊 glinki rowniez bardzo lubie. Mam ich caly arsenal 😂

      Usuń
  15. Ja póki co robię sobie dezodorant i peelingi :D. Maseczka jest ciekawa...
    www.kobiece-inspiracje.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to dezodorantu jeszcze nie robilam 😉

      Usuń
  16. Bardzo fajny patent;-] Może wzajemna obserwacja >?
    Zapraszam na nowy post<3 oraz
    Instagram.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie dodawałam miodu do domowych maseczek i chyba to był błąd :C Zimą, mimo tego, że mam cerę trądzikową, jest ona bardzo ściągnięta i podrażniona. Myślę, że mogłaby ciekawie zareagować na ten składnik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam 😉 tez mam cere tlusta tradzikowata. A miod w maseczkach supet sie sprawdza

      Usuń
  18. Extra, bardzo fajny przepis i taki prosty...

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapewne dla każdego faceta, tak jak i dla mnie to czarna magia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy przepis ,alchemiczny wręcz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą maseczką. Tak wychwaliłaś dobroczynne właściwości miodu, że chyba się skuszę na zrobienie jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam 😃 ja sie z miodem bardzo lubie 😉

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Właścicielki bardzo suchej skóry go pokochaja!

Balsam do demakijażu

2 krok w walce z cellulitem - balsam