Bobas a kosmetyki

Która z nas będąc w ciąży nie zastanawiała się nad najlepszymi kosmetykami dla naszego maluszka? 😊  Ja szukałam opinii u innych mam, znajomych, na blogach... i w końcu postanowiłam kupić na odparzenia bpanthen oraz sudocrem a oliwke, balsam, krem ochronny (i przeciwsłoneczny jak i przeciw mrozom) oraz chusteczki nawilżane firmy Babydream. Byłam zadowolona w końcu po taaakich gruntownych poszukiwaniach wszystko zostało skompletowane.
 
Synuś przyszedł na świat i wtedy przyjechali rodzice.
Mama podarowała mi olej z pestek moreli (zimnotłoczony) do smarowania skóry. Oczywiście dla porównania najpierw smarowałam kilka dni oliwką a potem olejem.
 
Zaraz po porodzie mojemu synkowi zaczęła sie łuszczyć skóra - pielęgniarka środowiskowa stwierdziła ze jest to normalne zwłaszcza, że maluch urodził się po terminie (8dni). Powiedziała - wystarczy smarować oliwką. No oliwka to oliwka, więc smarowałam tylko nią 😂 Efekt był hm... bardzo słaby. Więc przeczuciłam się tylko na olej. I tu muszę przyznać, że byłam bardzo mile zaskoczona. Skóra szybko doszła do siebie - łuszczenie zniknęlo.
 
W ten sposób przekonałam się do owego oleju z pestek moreli. Jest olejem lekkim, szybko się wchłania, dobrze nawilża i odżywia skóre 😊 Synek miał również prowadzone masaże Shantala i tutaj olej również się sprawdził. Oliwka  balsamem poszły w kąt 😉
 
A wy mamy czym smarujecie delikatną skóre waszych brzdąców? 😊

Komentarze

  1. Ja nie smaruję niczym. Wychodzę z założenia ze im mniej tym lepiej. Mały żadnych problemów ze skóra nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci nie mam, ale w zimę używam oliwki dla dzieci po kąpieli, moja skóra bardzo docenia 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos mi nie przyszlo do glowy zeby samej sprobowac 🤔 chyba musze to zmienic 😉

      Usuń
  3. Ja przy pierwszym sugerowałam się poleceniami pediatry i używałam emolientów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam dzieci, ale kosmetyki pielęgnacyjne dla niemowląt są stałym gościem na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  5. W przypadku mojej córeczki najlepsze było... nic. Mało Jej skóry nie załatwiłam usiłując na siłę Ją kremować. Jedyne co to do kąpieli wlewałam dość sporo Olium, ale to najbardziej ze względu na twardą wodę niż Jej problemy ze skórą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widac nie ma co na sile czegos stosowac. Dziekuje za opinie 😀

      Usuń
  6. Nie jestem mamą, ale uważam, że im bardziej naturalne tym lepiej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja córeczka ma 4,5 miesiąca, nie smaruję jej niczym! Nie dlatego, że jestem bio eko full natural, tylko po porodzie położna poleciła nam kąpiele z dwiema łyżkami oliwy z oliwek. Skóra małej jest taka fajna, że po prostu nie mam już potrzeby używać niczego innego :) Polecam ten sposób!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że nie mam dziecka to sama używam sudokremu, nic tak nie łagodzi podrażnień na nogach po goleniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam się Ale warto wiedzieć 😀

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zwolennikiem minimalizmu w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę! :) Mój skarb ma już 15 m-cy a ja ciągle smaruję ją tym olejkiem :) Smarowałam ją niemal od początku bo też bardzo jej się skóra łuszczyła. I przez półtora roku nawet raz nigdzie nie miała zaczerwienionej skórki. Mówiłam o nim znajomym mamom ale większość woli oliwki ze sklepu razem ze wszystkimi konsekwencjami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O prosze 😂 ja tez wiele razy mowilam paru mamom o nim, no ale ta czy ta oliwka to JEST DLA DZIECKA. ale efekt tego oleju ja rowniez sobie bardzo chwale 😊

      Usuń
  12. Moja siostra smarowała synka oliwką dla dzieci i w sumie tylko tyle... nie warto też przesadzać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używałam kosmetyków z serii Nivea Baby. Teraz używam emotopic i jestem bardzo zadowolona. A olej z pestek moreli używam sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez go uzywam 😉 czasem wysmaruje sie po smarowaniu syna albo dodaje do balsamu

      Usuń
  14. Naturalne olejki to zdecydowanie to co lubię najbardziej, używam ja i moja rodzina. Uwielbiam szczególnie kokosowy, migdałowy i właśnie z pestek moreli.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja przy pierwszej córce używałam Nivea baby mleczko (ale pierwsze dwa miesiące jakoś to HiPP), przy drugiej emolientem Nivea, niedawno przeszłam na to same mleczko. Nie szkodzilo im, więc stosuje. Mają fajna miękka skórę, nic się nie łuszczy. Nie używam niczego domowej roboty ani ekstra bio czy eko, nie widzę potrzeby. Ale dobrze że jest w czym wybierać i każdy ma prawo wyboru. Stosowanie do wymogów skóry pociechy 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za opinie 😊 ja rowniez sie ciesze z tego wyboru. Kazda skora jest inna i kiepsko by bylo gdyby na polkach sklepowych istniala tylko jedna oliwka 🤔

      Usuń
  16. Całe szczęście nie miałam takich problemów

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety ja mam zalecone kosmetyki przez pediatrę i dermatologa, ale świetny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mieliśmy ten sam problem z córką po porodzie, na szczęście nikt nie proponował nam oliwki :) Zaczęłyśmy kąpać się w Emolium i to w sumie pomogło. Ale zapamiętam olej z pestek moreli, bo za niedługo pojawi się kolejny bobas i nigdy nie wiadomo co jeszcze przed nami ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas na szczęście nie ma większych problemów ze skórą. Po porodzie bardzo szybko suchą skórę "wyleczyłam" mleczkiem z Oillan. Oliwki staram się unikać na całe ciało, żeby za bardzo nie zatykać skóry :) A do kąpieli środki do mycia różnych firm - Oillan, Emolium, Cethapil.

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas też raczej nic ewentualnie oliwka taka bardzo podstawowa (jejku nie przypomnę sobie nazwy) albo olej ... Rzepakowy lub oliwa z oliwek :) czasem sudokrem, ale sporadycznie. Też jestem zdania, że im bardziej naturalnie tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Właścicielki bardzo suchej skóry go pokochaja!

Balsam do demakijażu

2 krok w walce z cellulitem - balsam